Co przygotować na stanie surowym, żeby potem nie kuć ścian
Najdroższe zdanie w tej branży brzmi: „pomyślimy o tym później”.
Później znaczy po tynkach. A po tynkach każdy kabel to kucie, gruz, tynkowanie i malowanie. Ta sama rzecz, która na stanie surowym kosztuje kilkaset złotych, po wykończeniu kosztuje kilka razy tyle i zajmuje trzy ekipy zamiast jednej.
Poniżej lista rzeczy, o które warto zadbać, jeśli myślisz o smart home na etapie budowy. Ma sens nawet wtedy, gdy decyzję o automatyce odkładasz na potem, bo wszystkie są tanie teraz i drogie później.
1. Miejsce na rozdzielnicę, i to z zapasem
Automatyka siedzi na szynie w rozdzielnicy, a ta rośnie szybciej, niż się ludziom wydaje. Zostaw miejsce na szafę większą, niż wynika z samej elektryki. Najlepiej w pomieszczeniu technicznym albo w garderobie, gdzieś, gdzie nie przeszkadza i gdzie jest chłodno.
Drugi punkt: obok rozdzielnicy elektrycznej przyda się miejsce na szafkę z siecią. Router, switch, zasilanie kamer. To nie musi być ta sama szafa, ale powinny być blisko siebie.
2. Wszystko do rozdzielnicy, nic w puszkach
To jest największa różnica między zwykłą instalacją a instalacją pod automatykę. W zwykłej przewód idzie od włącznika do lampy. W instalacji pod automatykę każdy obwód wraca do rozdzielnicy, a włącznik to tylko przycisk, który wysyła sygnał.
Efekt uboczny jest taki, że później dowolny przycisk może robić dowolną rzecz, a zmiana to kwestia konfiguracji, nie kucia ściany.
Powiedz to elektrykowi na początku. „Zrobimy elektrykę, a potem jakoś podłączymy smart home” to najczęstsza i najdroższa pomyłka, jaką widuję.
3. Skrętka wszędzie tam, gdzie może być potrzebna
Skrętka jest tania. Ciągnięcie jej po fakcie nie jest.
Warto ją mieć przy każdym miejscu, gdzie kiedykolwiek może stanąć: punkt dostępowy Wi-Fi na suficie, kamera, wideodomofon przy furtce, telewizor, panel dotykowy przy wejściu, brama wjazdowa.
Nawet jeśli nie podłączysz tego od razu, kabel zwinięty w puszce czeka i nic nie kosztuje.
4. Głębokie puszki
Sześćdziesiąt milimetrów, nie czterdzieści. W płytkiej puszce nie zmieści się nic poza samym przewodem, a w głębokiej można później schować moduł. Różnica w cenie jest żadna, różnica w możliwościach ogromna.
5. Rolety i żaluzje: zasilanie przy każdym oknie
Nawet jeśli rolet jeszcze nie ma. Doprowadzenie zasilania do skrzynki nadprożowej na etapie budowy to kilka minut. Później to skuwanie nadproża.
6. Ogrzewanie: zasilanie przy rozdzielaczu
Żeby sterować ogrzewaniem po strefach, siłowniki na rozdzielaczu potrzebują prądu i sygnału. Jeśli rozdzielacz siedzi w szafce bez gniazdka, temat wraca do nas w najgorszym momencie.
7. Oświetlenie: zdecyduj, czy ściemniane
Ściemnianie zwykłego oświetlenia 230 V to jedno, a taśmy niskonapięciowe to zupełnie inna instalacja, z zasilaczami i innym przekrojem przewodu. Decyzja zapada na etapie projektu, nie przy wyborze żyrandola.
8. Kamery i furtka
Do każdej kamery potrzeba skrętki. Do furtki potrzeba skrętki i rury osłonowej pod kostką. Rura, którą się położy przy okazji utwardzania podjazdu, kosztuje grosze. Ta sama rura po położeniu kostki kosztuje kostkę.
A jeśli elektrykę robi twoja ekipa
To normalna i częsta sytuacja. Część moich instalacji wygląda dokładnie tak: ja robię projekt, a elektrykę kładzie ekipa inwestora według tego projektu. Tak było w domu w Pogórzu pod Gdynią i w domu pod Redą.
Wtedy wygląda to tak: przyjeżdżam na etapie projektowania, rozpisuję, co i gdzie ma być ciągnięte, elektryk to kładzie, a ja wracam do szafy i konfiguracji. Klient nie zmienia ekipy, a instalacja jest przygotowana poprawnie.
Smart home na etapie budowy: kiedy dzwonić
Najlepiej przed pierwszym kablem. Dobrze na stanie surowym. Da się jeszcze przed tynkami. Po tynkach robi się drogo, a po wykończeniu zostają rozwiązania bezprzewodowe, które robią mniej.
